sobota, 26 października 2013

Girlandy z flag - bunting. Nowy cykl na Rękodzielnicy.


Zapraszam do obejrzenia najnowszych owoców współpracy między Rękodzielnicą i utalentowaną fotograf Kingą Herok :) 

Jako stwór kreatywny i wszechstronny nie trzymam się jedynie wybranych dziedzin, więc wreszcie postanowiłam się zmobilizować i rozpocząć realizację dość przyszłościowego, a kto wie, może i zawodowego projektu. W skrócie, zamierzam na poważnie zająć się projektowaniem dekoracji okolicznościowych. Oto pierwsza stylizacja z wykorzystaniem rustykalnych flag w girlandzie. 

Byłyśmy zaskoczone jak taki prosty zabieg jak rozwieszenie kilku girland wpływa na odczuwanie przestrzeni... Nie chciało nam się wychodzić spod jabłonki :)






Flagi są bardzo prostym i efektownym sposobem na zaczarowanie dowolnej przestrzeni - czy we wnętrzu, czy w plenerze. Dodatkowo są bardzo eko, ponieważ używam starych niepotrzebnych tkanin, od lat zalegających w szafach - mama i babcia szczęśliwe, bo robię im miejsce na półkach i pozbywam się kłopotu :) Poniżej jeszcze kilka wariantów girland, a zestaw będzie się nadal powiększał.




czwartek, 17 października 2013

Brązy lopi - jesienne igłowe.

Nadrobię troszkę zaległości w publikowaniu, zatem oto dwie czapki z islandzkiej wełny, które powstały w ostatnich dniach przed wypłynięciem z Islandii oraz na promie, budząc przy tym niemałe zaciekawienie :)

Wrzucam też najnowsze skarpety na zamówienie, które już niedługo powędrują do nowego właściciela.




wtorek, 3 września 2013

Rekonstrukcja rękawicy z Arneiðarstaðir X-XI wiek.

Zwiedzając Muzeum Narodowe w Reykjaviku zachwyciłam się ekspozycją tekstyliów z wczesnego średniowiecza. Znalazła się między nimi także wspaniale zachowana rękawica wykonana na igle, jak się sądzi około XI wieku.

Rękawicę znaleziono w roku 1889 w Arneiðarstaðir w regionie Fljótsdalhérad we wschodniej Islandii. Ziemia pod fundamentami starej farmy ukazała coś, co z początku wydawało się starą roboczą rękawicą. 

Rękawica ma 26 cm długości i 12 cm szerokości, wykonana z grubej islandzkiej włóczki koloru brązowego. Doskonale widać splot oraz krawędź i ostatni rząd ściegu.
Mając tak znakomicie zachowane znalezisko, a stosunkowo słabo opisane, zwłaszcza pod kątem odtwórczym, postanowiłam zabrać się za zrekonstruowanie możliwie najdokładniej rękawicy z Arneiðarstaðir. Do wykonania rekonstrukcji wybrałam wełnę o nieco jaśniejszym kolorze niż znalezisko, z racji tego, że artefakty zazwyczaj nabierają w ziemi ciemnego brunatnego koloru, a po części dlatego, że akurat wpadła mi w ręce wełna o ślicznym karmelowym odcieniu :)

W odmętach internetów doszukałam się także bardzo pozytywnej lokalnej inicjatywy dotyczącej owej rękawicy: regionalne stowarzyszenie rzemiosła zorganizowało akcję promującą technikę dziania na igle i wprowadziło do sprzedaży wykonane przez miejscowe kobiety repliki rękawicy. Filmik oraz dodatkowe informacje znajdziecie TUTAJ




A oto moje pierwsze podejście.

sobota, 31 sierpnia 2013

Islandia igłą malowana cz. III

Czapka na zamówienie. Głęboka, zakrywająca uszy, specjalnie na islandzkie słoty. Roślinka, która była kolorystyczną inspiracją to często występująca niska odmiana jakiejś islandzkiej lebiodki. Taka jest moja teoria sądząc po wspaniałym słodko ziołowym zapachu, jaki unosi się zawsze, gdy się jej dotknie. Takie islandzkie karłowate oregano :)



niedziela, 4 sierpnia 2013

Islandia igłą malowana cz. II

Inspiracja: pola geotermalne Gunnuhver.

Kolejna produkcja inspirowana kolorami Islandii, tym razem moje prywatne podkolanówki na wyprawy historyczne, chociaż coś mi podpowiada, że będą w użytku także na co dzień i w zwykłych podróżach... Jeszcze tylko muszę upleść na lucetce podwiązki, żeby trzymały się na miejscu w każdej sytuacji i można ruszać w drogę!

sobota, 20 lipca 2013

Skarpety do zadań specjalnych.

Kolejna produkcja z krainy lodu i ognia: męskie pancerne skarpety, które z pewnością wytrzymają niejeden deszcz, śnieg, błoto czy wybuch wulkanu, a przy tym zapewnią komfort właścicielowi.


poniedziałek, 1 lipca 2013

Islandia igłą malowana - cykl.

Już od dłuższego czasu chodzi mi po głowie mały projekt związany z pobytem na Islandii. Wokół tak pięknie, że aż żal nie wykorzystać tego jak natura krzyczy do mnie pięknymi zestawieniami barw. Zatem w miarę możliwości czasowych i finansowych będę się starała publikować moje wysiłki ujęcia piękna islandzkich krajobrazów w moich wyrobach naalowych :)

Zapraszam na mały trailer.


Ah i przy okazji chciałabym też pochwalić się nowym logo, które od teraz będzie reprezentowało moją działalność :)